Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Paraliż senny
#1
Jak w tytule. Ktoś kiedyś doświadczył tego? Jak to było z Wami?
Miałem przyjemność odczuwania tego wszystkiego nie jeden raz, jednakże wczoraj przyszło to z wyjątkową siłą. Zacząłem pisać około 23:50 gdy się obudziłem.

Cytat:Przebudziłem się i próbowałem zasnąć, wiedziałem co nadchodzi, czułem to. Ciężko było się poruszać, nie miałem pełnej kontroli nad ciałem. Do pokoju wpadało światło latarni i księżyca, pomimo że normalnie miałem okno zasłonięte roletami, teraz wydawało się odsłonięte. Wydawało się, ponieważ światło było silne, lecz nie mogłem nic sprawdzić, nie mogłem ruszać głową. Wiedziałem że to nadchodzi... Łóżko było odwrócone w drugą stronę, nie słyszałem dźwięku komputera, słyszałem za to... Szybkie i silne naciskanie na klamkę od drzwi, a także trzaskanie okna. Przeciąg..? Chwila zastanowienia... Zamykałem okno, tak samo jak zamykalem drzwi, wiem to! Do dźwięku uderzeń okna, dołączyło trzaskanie drzwi i coraz silniejszy wiatr. Gdzie są współlokatorzy? Nikogo to nie budzi?? Coraz ciężej było się poruszać, nie mogłem się podnieść a jedynie odwrócić na drugi bok. Widziałem mocne światło, ale nic poza tym. Wtedy też wszystko naprawdę się zaczęło... Przez przeciąg kołdra się podniosła, poczułem że coś pod nią wchodzi, słyszałem cichy śmiech. To coś przewróciło się na mnie, leżało na moich plecach! Wtedy też usłyszałem dokładniej śmiech, a raczej płacz. Kołdra cały czas się unosiła, to coś położyło się koło mnie, wtedy zaczęło się śmiać. Nie ruszałem się, byłem sparaliżowany! Poczułem coś mokrego na swoim ramieniu, czy to... Język?? Po chwili poczułem jak to coś się przyssalo do mojego ramienia, to było dziwne uczucie. Później była szyja. Powoli odzyskiwaniem władze nad ciałem. Odwróciłem się, to była dziewczyna, tak jakby. Ciało wyglądało jakby powstało z grobu, jednakże to miało długie włosy. Sam jej głos powinien mnie na to naprowadzić... Spróbowałem się wyrwać, trzymała mnie za rękę. Udało mi się zejść z łóżka i zrobić 2 kroki, a ona dalej leżała! Jej ręce się rozciągnęły, tak jak jej ubrania! Nie mogłem się wyrwać a ona zaczęła oplatać ręką moje ciało! Jej dotyk sprawiał że traciłem władzę nad ciałem, nie mogłem nic zrobić... Śmiała się... Powiedziała że zaraz będzie po wszystkim i tak też się stało. Obudziłem się w takiej samej pozycji w jakiej zasnąłem, nawet kołdrę miałem przy ustach, dokładnie tak jak w momencie gdy leżałem. Słyszałem dźwięk komputera i jeżdżących samochodów, mogłem się poruszać, choć ciało miałem mocno zesztywniałe, nie miałem nad nim pełnej kontroli. Okno było zamknięte, tak jak i drzwi. Jestem wyspany, mimo że całość trwała niecałe 30 min.
Kiedy zasnąłem?
Naprawdę się obudziłem?
Czy to była halucynacja, czy może sen? Jeśli sen i wiedziałem że to sen, to dlaczego nie mogłem go kontrolować?


Chcę dzisiaj powtórkę, uwielbiam to :3
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości